Humor przedszkolny


7a05e7a85bfbdb4ad9a36c446f4198003c657ce4


Neologizmy Przedszkolaków:

  • Mikrolówka – mikrofalówka
  • Pomańczarowy – pomarańczowy (Madzia)
  • Umarniesz – umrzesz (zdecydowana większość czterolatków)
  • Kebuc – ketchup (Sara)
  • Szykajka – Pani, która szyje ubrania (Marcin)
  • Dratewka, szyjec – Pan, który szyje buty
  • Owie paczko – pawie oczko
  • Kremowias – sklep, w którym sprzedajemy kremy (Jonasz)
  • Kremowiarka – kosmetyczka
  • Odruszamy – wyruszamy (Madzia)
  • Szczykawica - pielęgniarka dająca zastrzyki (Maciuś)


szlaczekPodInstr



Pytania i odpowiedzi:

  • Czym zajmują się nauczycielki w Przedszkolu? – „Panie są Paniami”
  • Czym zajmuje się Pani dyrektor? – „kserowaniem”
  • Do czego jest potrzebna Pani Asia? – do dawania drugiego dania
  • Co to jest PERLICZKA? – pudełeczko na perły (Jaś)


szlaczekPodInstr



Opowieści "dziwnej" treści :) ...

  • „Zdechła nam Malinezja i zjadły jej ocy glojonady i lezała na dole, a była taka piękna i słodka...” (Sara)
  • „Jak się swędzę to mnie drapie” (Sandra)
  • „Dzisiaj zapowiadają gorącą wodę na plaży” (Marcin)



szlaczekPodInstr



Nauczyciel: Co robisz?
Marcinek: Lubię Cię!

szlaczekPodInstr



Podczas słuchania bajki „O królewnie śnieżce i siedmiu krasnoludkach” nauczycielka z zaangażowaniem opowiada:
- (…) macocha przebrana za staruszkę przyniosła jabłko dla Śnieżki, które było zatrute…
Na co Sara z szeroko otwartymi oczami komentuje:
- Rany Boskie!

szlaczekPodInstr



Rozmowa dwóch kolegów:
Bartuś: Ja mam na drugie Tomek, tak jak mój tata!
Paweł: A ja mam na drugie Piotrek, tak jak mój sąsiad!

szlaczekPodInstr



Trwają ćwiczenia w ubieraniu stroju do wyjścia na zewnątrz. Ponieważ wszystkie dzieci starają się być samodzielne, a nauczyciel mobilizuje do nauki ubierania się samemu, a nie wyręcza dzieci to niektóre radzą sobie, jak mogą, aby uniknąć nadmiaru żmudnej pracy:

Nauczyciel: Marcinku pięknie się sam ubrałeś, ale kurtkę założyłeś odwrotnie. Kaptur masz na pupie, a nie na szyi. Trzeba zdjąć i założyć znów kapturem do góry.
Marcinek: Ale proszę Pani kaptur musi być na dole, bo jak go zakładam na górę to mi gorąco i duszno mi na szyi i on musi być na pupie.

szlaczekPodInstr



W grupie mamy dwóch bliźniaków – prawie identycznych. Ważnym faktem jest to, że jeden jest leworęczny, a drugi praworęczny. Większość osób ma problem w ich rozpoznawaniu na co dzień. Często pytamy o ich imiona. Oni to rozumieją i na razie przedstawiają się według prawdy. Ale kiedyś jednak każdy ma dość. Podczas tworzenia pracy plastycznej nauczyciel podchodzi do każdego z dzieci i podpisuje jego kartkę. Podchodzi do jednego z bliźniaków i pyta:

Nauczyciel: Grześ, czy Bartuś?
Bliźniak: No chociażbyś po ręce poznała!

szlaczekPodInstr



Podczas mycia zębów w grupie 5 –latków, Pani w pośpiechu chce nałożyć dzieciom pastę do zębów na szczoteczki. Nałożyła jednemu chłopcu i zaczęła nakładać drugiemu. Wtem słychać spokojny ton Alika:

- Proszę Pani, ale to nie jest pasta, to chyba krem!
Zaaferowana Pani: Oj, krem? Przepraszam, bardzo przepraszam, jejku jak mogłam się pomylić…
Alik: No, duża głowa, mały rozum…

szlaczekPodInstr



Podczas czytania opowiadania:
- Nauczyciel: (...) tego dnia Martynka bardzo niewyraźnie mówiła, bo w nocy wypadł jej... (oczekiwanie na podpowiedź dziecka)
- Mikołaj: MÓZG!!!

szlaczekPodInstr



Dzieci przed jedzeniem modlą się w następujący sposób: „Dobry Jezu, moje słonko, pobłogosław to jedzonko”.
Pewnego dnia nauczyciel rozpoczyna modlitwę, mając nadzieję, że reszta zgromadzonych powie dalszy jej ciąg:
- „Dobry Jezu...”
- Inna – trochę zamyślona – Pani chcąc kontynuować mówi: ...A NASZ PANIE...
(szybka orientacja pozwoliła na dokończenie właściwej na tę okazję modlitwy)

szlaczekPodInstr



Po dłuższej nieobecności Otylka przyszła do Przedszkola i nie mogła rozstać się ze swoją mamą. (Dodam jeszcze, że dzieciaki mają zwyczaj machania przez okno na pożegnanie swoim mamusiom, tatusiom, babciom, dziadziusiom, którzy ich przyprowadzają). Na ratunek na szczęście przybiegła Sara i taką przekazała poradę:
- Najlepiej to tak sybko: Dziubka i fru do okna!

szlaczekPodInstr



Pani Monika, chcąc posprzątać w kąciku kuchennym w sali trzylatków, niechcący zepchnęła grilla wraz ze stosem naczyń – oczywiście plastykowych. Zdarzenie to wywołało wielki huk, a co za tym idzie zainteresowanie obecnych, także dzieci: Krzyś odwraca się z impetem i woła:
- Lany Bośkie, co się stało?

szlaczekPodInstr



Pani Kasia z grupy trzylatków zapytała dzieci, kto ma ochotę powiedzieć wiersz na uroczystości pasowania na przedszkolaka. Kilkoro dzieci zgłosiło się, między innymi i Maciek. Pani prosi więc:
- Maciuś, powtarzaj za mną: „Zjadam wszystko na śniadanie”
Na co Maciek zastanawiając się odpowiada spokojnie
- W domu...
(Należało wziąć pod uwagę fakt, że Maciek nie jada śniadań w Przedszkolu).

szlaczekPodInstr



Nauczyciel: Jaką mamy teraz porę roku?
Nadia: Liściową

szlaczekPodInstr



Podczas spaceru grupy pięciolatków, Marcin przygląda się psu niespokojnie biegającemu za ogrodzeniem.
Nauczyciel: Marcin, odejdź od siatki, bo pies zrobi Ci krzywdę!
Marcin: Ja tylko sukam jego ucuć!

szlaczekPodInstr



Marcin wpada do sali rozpędzony.
Nauczyciel: Marcin, czy Ty musisz z takim impetem wchodzić?
Za moment wchodzi Jonasz, co Marcin sprytnie komentuje:
- Ty tez wchodzis jak impet!

szlaczekPodInstr



Do sali pięciolatków wchodzi Pani Basia z geoplanami, co Sara komentuje z radością:
- O będziemy naciągać gumecki!!!

szlaczekPodInstr



Podczas podwieczorku w grupie pięciolatków, dzieci jadły budyń. Zosia tylko troszkę pomieszała w miseczce i nie chciała go zjeść. Po jakimś czasie Michał zagląda do miseczki Zosi i komentuje:
- Zosia nie zjadła i zrobił się płynisty!

szlaczekPodInstr



Jak się okazuje dzieci potrafią wprawić w zakłopotanie nawet swoich rodziców. Pewnego popołudnia mama Maćka, ubierając syna, wyciąga z półki naklejkę i mówi:
- Maćku, chyba byłeś grzeczny, bo naklejkę dostałeś.
Na co nauczyciel chwali dziecko mówiąc:
- Tak, Maciek dostał naklejkę za bezinteresowne sprzątanie w sali!
A Mama niesamowicie zdziwiona i poruszona informacją:
- Jak to ...bezinteresowne!?! Jak to bezinteresowne? W domu nie chce sprzątać nawet po wielokrotnym upominaniu! A tutaj? Jak to bezinteresowne?! Chyba się tu zaraz ... (chwila ciszy)... zdziwię bardzo!!!

szlaczekPodInstr



Podczas zajęć w grupie trzylatków, na temat wyrazów i wyrażeń przeciwstawnych, dzieci proponują takowe do podanych przez nauczyciela. Padają różne: duży-mały, gruby-cienki, itp. Pani, chcąc wejść na grunt dziecięcych sytuacji zaczyna opowiadać, że albo jest ktoś kto zawsze wszystko zjada i lubi jeść wszystkie potrawy, albo jest ktoś...... (czekając na odpowiedź dorośli mają w zamyśle NIEJADKA), a Wiktoria odpowiada:
- „Albo będzie PAS...”

szlaczekPodInstr




W grupie trzylatków podczas sprzątania sali, dzieci krzątają się zbierając rozłożone zabawki. Jedna z nauczycielek niosąc puzzle, przez przypadek wysypała je na podłogę. Na co z ogromnym oburzeniem odzywa się Klaudia do nauczycielki:
- SPRZĄTAJ TO!!! ZBIERAJ!!

szlaczekPodInstr



Pani Danusia w grupie trzylatków rozpoczęła swoją zmianę od godziny 7:00. O 9:00 przyszła Pani Kasia, którą z wielkim entuzjazmem przywitał Wiktor:
- Przyjechałaś?! Dobrze, że przyszłaś... Daj dziubka!

szlaczekPodInstr



Maciek z grupy trzylatków długo przygotowywał się do recytacji wiersza na uroczystości Pasowania Na Przedszkolaka. Codziennie próby, ćwiczenia także w domu. A że Maciek jest osobą dość upartą, acz bardzo spokojną i umiejącą trzymać się swojego zdania to nikt nie przekonał go do jego zmiany. Otóż, przed uroczystością Pasowania była próba generalna. Kilkadziesiąt minut później odbyło się przedstawienie już z udziałem rodziców. Wszystkie dzieci wyrecytowały swoje wiersze, oprócz Maćka... (który wcześniej robił to świetnie) Mimo próśb Mamy i nauczycielek niestety nic z tego nie wyszło. Po całej gali, mama przyszła powiedzieć, jak się Maciek wytłumaczył z zaistniałego zdarzenia.
- Mamo, ale ja już powiedziałem wiersz...

I ...miał rację! Myślę, że po tym zdarzeniu będziemy próby generalne robić dzień wcześniej, a nie tuż przed uroczystością, bo nam się dzieci zbuntują;)

szlaczekPodInstr



Nauczycielka w ósmym miesiącu ciąży przyszła odwiedzić trzylatki. Po krótkiej obserwacji Wiktor powiedział z uśmiechem:
- Gruba jesteś!
- Tak, zgadza się, jestem gruba. W tym dużym brzuszku mam dzidziusia. – odpowiada nauczycielka.
- Tak?! To pokaż! – postanowił kontynuować chłopiec...;)

szlaczekPodInstr



Czemu to mydełko jest wodowe? – zapytał chłopiec, patrząc na przezroczyste mydło w płynie

szlaczekPodInstr



- Aniu, jaki masz piękny warkoczyk, chyba sobie go od Ciebie pożyczę – zachwyciła się Pani Gosia.
- Ale on nie jest odpinany – odparła stanowczo Ania.



draft_lens1497446module44781092photo_1247013429smile_flowers

Przedszkolowo.pl logo